Tym razem coś zupełnie innego. Zabawa geometrią zawsze była czymś, co kończyło się u mnie fiaskiem. Miałam wrażenie, że chociaż coś zauważam, to nie potrafię tego oddać na zdjęciu. I chociaż mam świadomość, że można było to zrobić lepiej, to sesja z Anią przełamała pewną barierę. Czuję, że stworzyłam coś innego, nowego. Coś, czego do tej pory się obawiałam, chociaż pewnie innym przychodzi naturalnie.
Enjoy!
Anię znajdziecie tutaj:

























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz